Tłumaczenie hasła "brak czasu" na angielski. lack of time jest tłumaczeniem "brak czasu" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Odpowiedzi na pytania pozostawione bez odpowiedzi z braku czasu zostaną udzielone na piśmie. ↔ Questions which had not been answered for lack of time would receive written answers. brak czasu.
Nie można zapominać, że chociaż osoby, które cierpią na brak empatii, nie są wyprane z uczuć. To, że nie potrafią ich poznawać u innych lub na nie reagować i to, że rzadko uzewnętrzniają się w stosunku do innych, nie oznacza, że nie czują. Jak każda osoba w trakcie terapii potrzebują wsparcia i miłości ze strony bliskich.
Stres, bezradność i uczucie osamotnienia. Konieczność szybkiego nauczenia się różnorakich procedur medycznych. Rezygnacja z własnych marzeń, pasji, a często też życia zawodowego. Tak często wygląda codzienność osób, które opiekują się osobami przewlekle chorymi. Bohaterowie, o których rzadko się mówi. A bywa, że stają się nimi z dnia na dzień, często w dramatycznych
Odp: Brak czasu w ciągu tygodnia. Weźmy jeszcze pod uwagę, że to jest facet, a my jesteśmy oszczędni w słowach Nie odczuwamy potrzeby "klikania" co chwila, że coś robimy. Poza tym proza życia, wchodzicie w fazę, gdzie pisze się o sprawach bieżących, a rzadziej o dupie maryni, albo zaczepki uczuciowo-seksualne.
Największymi problemami jest : opaczne zrozumienie istoty incydentu, brak jednego punktu zgłaszania (widziałem organizację, która rejestrowała: 1. incydenty fizyczne; 2. incydenty (zdarzenia) IT - osobno dostępności osobno reszta ; 3. incydenty naruszenia danych osobowych; 4. osobne dla jednej normy, osobne dla drugiej.
To nie wszystko – partner, który cię nie szanuje, zwykle daje ci też do zrozumienia, że jest tobą zawiedziony albo znudzony, nawet jeśli robisz absolutnie wszystko, co możesz, żeby go
3UpWEO. Strona główna eKurier Szczyt szóstej fali spodziewany w sierpniu. Druga dawka przypominająca dla osób 60 plus Od 22 lipca Ministerstwo Zdrowia rekomenduje drugą dawkę przypominającą szczepienia przeciw COVID-19 także osobom w wieku 60-79 lat. Fot. Ryszard PAKIESER Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada szczyt szóstej fali koronawirusa na sierpień. Ale też dodaje, że nie powinna być tak dotkliwa, jak poprzednie. Jednak dodatkową ochroną objęta zostanie kolejna grupy wiekowa - od 60. do 79. roku życia, bo osoby starsze już ją mają - chodzi o czwartą dawkę szczepionki przeciw COVID-19, czyli drugą przypominającą. Ogłoszona w czwartek zmiana w organizacji szczepień dotyczy też odstępów pomiędzy podawanymi dawkami, i odnosi się również do osób w wieku 12 plus z obniżoną odpornością. W czwartek w kraju odnotowano 2999 nowych zakażeń. To znacznie więcej niż przed tygodniem. - Wszyscy widzimy, że w ostatnim czasie mamy do czynienia z rosnącą liczbą zakażeń, również obserwujemy po stronie szpitali pewne wzmożone obłożenie łóżek pacjentami covidowymi - powiedział w czwartek (21 lipca) minister zdrowia Adam Niedzielski, ale też dodał, że obecna fala jest mniej dolegliwa od poprzednich. - W tej chwili liczba hospitalizacji w Polsce wynosi około 1100. Przewidujemy, że w tym szczycie fali, liczba hospitalizacji osiągnie około trzech tysięcy. Ale, co ... Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera Pozostało jeszcze 70% treści. Pełna treść artykułu dostępna w eKurierze z dnia 22-07-2022 Spirydowicz Agnieszka REKLAMA REKLAMA Komentarze do @i znów 2022-07-22 20:57:57 - tych kolejnych "dawek przypominających" będzie "do zesrania i trochę" ponieważ Naimski powiedział; "zerwaliśmy kontrakt z Pfizerem, nie płacimy za szczepionki". Ten frajer nie wie jeszcze iż "szprycowanie" to zarobek "braci starszych" - ci nie opdpuszczą... Mnie interesuje statystyka jaki procent "zeszłych" było po "kolejnych dawkach", tzn. jaka jest skuteczność "szprycowania" w zestawieniu z "zejściami". Na grypę ludzie "nie schodzą" od dwóch lat. @i znów 2022-07-22 19:01:17 100% racji. Ale stadny pend i bajki sklecone w kilka tygodni otumaniły wiele ludzi. Chyba że o to chodziło. Nigdy się uczciwie nie przyznają ile osób zeszło przedwcześnie z powodu w ogóle niesprawdzonej szprycy. Za to koncerny będą chwalić się niebotycznymi kwotami rocznego zysku. i znów 2022-07-22 15:18:59 Nów się zaczyna koronacyrk. Biegnijcie, szczepcie się, tylko potem nie dziwcie się jak będziecie jeszcze bardziej chorować i umierać a jaka jest 2022-07-22 15:04:03 skuteczność tych szczepionek w odniesieniu do nowych mutacji wirusa? Bo podobno ani przechorowanie ani szczepienie nie daje ochrony przed tymi nowymi wersjami... Waldemar 2022-07-22 14:41:59 Bardzo dobrze, ze można już się zapisywać na czwartą dawkę. Dodaj komentarz REKLAMA
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2020-06-11 12:34:19 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Temat: Brak czasu, jest czym się martwić ? Witam Drodzy formulowicze mam do was małą prośbę żebyście przeczytali dokładnie mój problem i mi coś doradzili swoimi zdaniami . Tylko czytać dokładnie bo to jest istotne w moim problemie . Z natury lubię dalekie trasy i podróże, po prostu uwielbiam poznawać nowe miasta ludzi z daleka i inne miejsca na świecie . Nie robi mi problemu z punktu A jechać do B i to często . Jestem również dość oszczędny i mam trochę głowę do pięniedzy . Oczywiście nie mam zamiaru się chwalić ale mówie bo to istotne . Poznałem z parę lat temu przyjaciółkę z daleka, nie pokłóciliśmy się ani razu . Nie lubię kłótni ona też nie . Wspieraliśmy się zawsze . Czasami bywało że kontakt był słabszy ale zawsze wracał do normalności . Mamy lat tyle samo po +20 ale to chyba nie istotne . Dzieli nas +300 km około, ale to też nie robi mi znaczenia bo jestem w stanie przyjechać i mnie na to stać . Ona jest bardziej spokojną flegmatyczką, nie pracuje i haruje w domu (pomaga rodzicom) . Związaliśmy się, wyznała mi miłość . Jesteśmy w związku, obiecałem jej że jak epidemia się osłabi to jadę do niej i nie robi mi to żadnego problemu . Bo tak jest . ale jest problem Mam bardzo wiele znajomych jak ona z daleka nawet i zza granicy, i z nimi cały czas pisze bez końca dna . A mojej nie ma . Niedziela, wolne święto... albo w tygodniu napisze parę wiadomości i pójdzie . Poruszyłem jej ten temat, że to nie jest fajne bo jej ciągle nie ma... Powiedziała że bardzo dużo w domu pomaga rodzicom . Nawet w niedziele tyle pracuje . Z rana oczywiście jej nie ma . Pełno wiadomości od innych ale nie od niej . Próbowałem rozmawiać o tym z nią szczerze czy na pewno chce dalej chce być, czy coś się dzieje . Oczywiście wszystko w porządku wg niej między nami, czasami obiecuje że postara się częściej pisać . 2 dni może popisze wcześniej i częściej i później znów to samo . Czy naprawdę można tyle nie mieć czasu ? Święto i jej nie ma . Nie oszukuje mnie, bo mam pewne źródła i wiem że jej nie było oniline . Twierdzi że nawet w święta i niedziele sprząta . Mam być teraz egoistyczny czy mieć dobre serce? Każda normalna para powinna spędzać jakoś że sobą czas . Przecież mogę być z kimś innym kto będzie mieć dla mnie czas . Natury to nie obchodzi czy dużo pracuje czy nie, kwiatek nie pielęgnowany (nasz związek) zwiędnie . Tak samo do pracy trzeba chodzić, szef was nie pyta czy głowa was boli czy nie . Pracujesz normalnie, a jak nie to zwolniony Z drugiej strony... Związek ma pomagać, może faktycznie nie ma czasu i nie ma jak napisać . Ona była dobrą przyjaciółką, nie chciałbym jej krzywdzić bo dobra kobieta z niej... tylko może za bardzo flegmatyczna . Dużo czasu spędziliśmy razem . No i te brak kłótni, chyba to rzadkość ? Teraz powiecie niektórzy, rodzice rodzina trzeba pomóc. Ale czemu kosztem związku i moim? Moim zdaniem rodzina jak i chłopak jest ważny . Nie każe jej pisać 24h na dobę, ale to nie znaczy że ma pisać okazjonalnie . Nie sądzicie że to też jakiś obowiązek jest jeśli chcemy szczęśliwy związek ? Pisanie z nią też czasami jest dosyć ciężkie, jak tematu nie rozwinę to skończy się na gifach i emotkach . Rzadko jest ona obecna, jeszcze czasami pisanie jak do bota . Czasami nawet nie rozwinie nic . Ostatnio trochę mnie zatkało bo rozmawiałem z nią o naszej przyszłości . Jakby chciała zamieszkać razem... to ona że swój dom wyremontuje i z rodzicami swoimi . Zawsze miałem wizję swojej przyszłości że jak będzie mnie stać to zamieszkam sam z żoną i dziećmi (Nawet i w okolicach jej miasta) . Że mam łeb do pięniędzy to jest nawet możliwe . Mam szanse . Nie wiem mam się o to kłócić ? Nie znam jej rodziców ale wiecie, pomaga im jak niewolnica . Gdyby się udało, mieszkamy razem pokłócimy się (Kłótnia małżeńska) to córeczka będzie święta pewnie .Jeszcze raz powtarzam kilometry jestem w stanie pokonywać bo to lubię ile by ich nie było . Mogłbym nawet do Moskwy jeździć gdyby to była rosjanka . Pięniędzy mi nie zabraknie i jestem w stanie to utrzymać gdyby ona miała więcej czasu . Znajomych mam dużo z daleka i nie było z nimi takich problemów . Każdy chciał się normalnie spotkać . Nie byłoby problemu a z nią jest problem z tym pisaniem .a teraz powiedźcieMam to tak zostawić? Ma to szansę przetrwać? Jest się czym martwić? Co z tym zrobić? Zrozumienie czy egoizm wybrać ? No to wypowiedźcie się . Tylko nie pisać ze związek z daleka nie ma sensu bo jest daleko . Już niech tacy niech się nie wypowiadają . Jestem w stanie często przyjeżdzać . Nawet zaraz mógłbym jechać gdyby nie epidemia . 2 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 12:56:19 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Lysy20 napisał/a:Witam Drodzy formulowicze mam do was małą prośbę żebyście przeczytali dokładnie mój problem i mi coś doradzili swoimi zdaniami . Tylko czytać dokładnie bo to jest istotne w moim problemie . Z natury lubię dalekie trasy i podróże, po prostu uwielbiam poznawać nowe miasta ludzi z daleka i inne miejsca na świecie . Nie robi mi problemu z punktu A jechać do B i to często . Jestem również dość oszczędny i mam trochę głowę do pięniedzy . Oczywiście nie mam zamiaru się chwalić ale mówie bo to istotne . Poznałem z parę lat temu przyjaciółkę z daleka, nie pokłóciliśmy się ani razu . Nie lubię kłótni ona też nie . Wspieraliśmy się zawsze . Czasami bywało że kontakt był słabszy ale zawsze wracał do normalności . Mamy lat tyle samo po +20 ale to chyba nie istotne . Dzieli nas +300 km około, ale to też nie robi mi znaczenia bo jestem w stanie przyjechać i mnie na to stać . Ona jest bardziej spokojną flegmatyczką, nie pracuje i haruje w domu (pomaga rodzicom) . Związaliśmy się, wyznała mi miłość . Jesteśmy w związku, obiecałem jej że jak epidemia się osłabi to jadę do niej i nie robi mi to żadnego problemu . Bo tak jest . ale jest problem Mam bardzo wiele znajomych jak ona z daleka nawet i zza granicy, i z nimi cały czas pisze bez końca dna . A mojej nie ma . Niedziela, wolne święto... albo w tygodniu napisze parę wiadomości i pójdzie . Poruszyłem jej ten temat, że to nie jest fajne bo jej ciągle nie ma... Powiedziała że bardzo dużo w domu pomaga rodzicom . Nawet w niedziele tyle pracuje . Z rana oczywiście jej nie ma . Pełno wiadomości od innych ale nie od niej . Próbowałem rozmawiać o tym z nią szczerze czy na pewno chce dalej chce być, czy coś się dzieje . Oczywiście wszystko w porządku wg niej między nami, czasami obiecuje że postara się częściej pisać . 2 dni może popisze wcześniej i częściej i później znów to samo . Czy naprawdę można tyle nie mieć czasu ? Święto i jej nie ma . Nie oszukuje mnie, bo mam pewne źródła i wiem że jej nie było oniline . Twierdzi że nawet w święta i niedziele sprząta . Mam być teraz egoistyczny czy mieć dobre serce? Każda normalna para powinna spędzać jakoś że sobą czas . Przecież mogę być z kimś innym kto będzie mieć dla mnie czas . Natury to nie obchodzi czy dużo pracuje czy nie, kwiatek nie pielęgnowany (nasz związek) zwiędnie . Tak samo do pracy trzeba chodzić, szef was nie pyta czy głowa was boli czy nie . Pracujesz normalnie, a jak nie to zwolniony Z drugiej strony... Związek ma pomagać, może faktycznie nie ma czasu i nie ma jak napisać . Ona była dobrą przyjaciółką, nie chciałbym jej krzywdzić bo dobra kobieta z niej... tylko może za bardzo flegmatyczna . Dużo czasu spędziliśmy razem . No i te brak kłótni, chyba to rzadkość ? Teraz powiecie niektórzy, rodzice rodzina trzeba pomóc. Ale czemu kosztem związku i moim? Moim zdaniem rodzina jak i chłopak jest ważny . Nie każe jej pisać 24h na dobę, ale to nie znaczy że ma pisać okazjonalnie . Nie sądzicie że to też jakiś obowiązek jest jeśli chcemy szczęśliwy związek ? Pisanie z nią też czasami jest dosyć ciężkie, jak tematu nie rozwinę to skończy się na gifach i emotkach . Rzadko jest ona obecna, jeszcze czasami pisanie jak do bota . Czasami nawet nie rozwinie nic . Ostatnio trochę mnie zatkało bo rozmawiałem z nią o naszej przyszłości . Jakby chciała zamieszkać razem... to ona że swój dom wyremontuje i z rodzicami swoimi . Zawsze miałem wizję swojej przyszłości że jak będzie mnie stać to zamieszkam sam z żoną i dziećmi (Nawet i w okolicach jej miasta) . Że mam łeb do pięniędzy to jest nawet możliwe . Mam szanse . Nie wiem mam się o to kłócić ? Nie znam jej rodziców ale wiecie, pomaga im jak niewolnica . Gdyby się udało, mieszkamy razem pokłócimy się (Kłótnia małżeńska) to córeczka będzie święta pewnie .Jeszcze raz powtarzam kilometry jestem w stanie pokonywać bo to lubię ile by ich nie było . Mogłbym nawet do Moskwy jeździć gdyby to była rosjanka . Pięniędzy mi nie zabraknie i jestem w stanie to utrzymać gdyby ona miała więcej czasu . Znajomych mam dużo z daleka i nie było z nimi takich problemów . Każdy chciał się normalnie spotkać . Nie byłoby problemu a z nią jest problem z tym pisaniem .a teraz powiedźcieMam to tak zostawić? Ma to szansę przetrwać? Jest się czym martwić? Co z tym zrobić? Zrozumienie czy egoizm wybrać ? No to wypowiedźcie się . Tylko nie pisać ze związek z daleka nie ma sensu bo jest daleko . Już niech tacy niech się nie wypowiadają . Jestem w stanie często przyjeżdzać . Nawet zaraz mógłbym jechać gdyby nie epidemia .Tak podkreślasz, ze cię na wszystko stać to może spróbuj zrobić krok do z nią, że przyjedziesz w jej okolice, gdyż chciałbyś poznać ja bliżej, jej rodziców. Wynajmij sobie kwaterę, przejdź kwarantannę i spotkaj zależności od jej reakcji będziesz wiedział czy ona traktuje cię poważnie. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 3 Odpowiedź przez Kasia7202 2020-06-11 13:15:18 Kasia7202 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-07 Posty: 385 Wiek: 47 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?A co ona tyle pracy ma? Rodzice mają gospodarstwo duże? 4 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 13:17:23 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Kleoma napisał/a:Lysy20 napisał/a:Tak podkreślasz, ze cię na wszystko bo większość ludzi nie wierzy w dalekie związki, a tutaj nie w tym problem. 5 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 13:25:03 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Kasia7202 napisał/a:A co ona tyle pracy ma? Rodzice mają gospodarstwo duże?Niby sprząta, gotuje, praca na działce . Mniej więcej tyle samo pracy co dorosła kobieta z rodzicami . Tylko że bez dzieci . Gospodarstwo z tego co wiem to nie wielkie, tylko tyle żeby przeżyć sobie dla siebie . 6 Odpowiedź przez Kasia7202 2020-06-11 13:31:34 Kasia7202 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-07 Posty: 385 Wiek: 47 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Sprzatanie, gotowanie, działka. Większość z nas tym się zajmuje oprócz pracy zawodowej. Nie bardzo więc rozumiem ten brak czasu. Chyba że faktycznie jast tak flegmatyczna że zajmuje jej to dwa razy więcej czasu niż przeciętnej kobiecie. 7 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 13:33:07 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Między wami na razie nie ma związku tylko jest wirtualna czy tam korespondencyjna jest wtedy gdy ludzie spotykają się, robią coś razem, mają coś wspólnego, coś tam sobie wzajemnie obiecali. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 8 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 13:36:48 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Kasia7202 napisał/a:Sprzatanie, gotowanie, działka. Większość z nas tym się zajmuje oprócz pracy zawodowej. Nie bardzo więc rozumiem ten brak czasu. Chyba że faktycznie jast tak flegmatyczna że zajmuje jej to dwa razy więcej czasu niż przeciętnej zależy jaka działka. Może być duża aby jeszcze z niej coś sprzedać, może jakieś się wszystko robi samemu i bez maszyn a do tego sprzedaje samemu to co się tam wyhodowało to czasu wolnego można mieć niewiele. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 9 Odpowiedź przez Istotka6 2020-06-11 13:43:54 Istotka6 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-04-30 Posty: 2,139 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Jestem zdania że jak ktoś chce to by znalazł czas na częstsze pisanie. A nie chce znaleźć bo widocznie ona taka nie jest, nie ma potrzeby tak jak Ty pisać częściej. Zrozum to i nie wymagaj by się zmieniła. Albo to akceptujesz albo nie. Widzę że nie akceptujesz, więc według mnie nie pasujecie do siebie. Irytuje Cię, to, że ona nie jest z tych co piszą c wszystkim i o niczym, tego nie zmieni, taki typ. Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu. 10 Odpowiedź przez Kasia7202 2020-06-11 13:56:38 Kasia7202 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-07 Posty: 385 Wiek: 47 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Moim zdaniem powinieneś do niej pojechać i wtedy sam się przekonasz jak to wygląda. A wtedy "wóz albo przewóz" Albo jest tak jak pisze Istotka, może nie ma potrzeby pisania tak często jak ty. 11 Odpowiedź przez Istotka6 2020-06-11 14:09:15 Istotka6 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-04-30 Posty: 2,139 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? A z drugiej strony co tu mówić o związku, skoro się nie spotkaliscie... Być może też dlatego nie czuje takiej potrzeby by częściej mieć kontakt Kolejna kwestia, osobiście uważam za słabe nie pracować w tym wieku, tylko zajmować się domem i rodzicami, chyba, że rodzice jacyś bardzo chorzy... Aczkolwiek z troski o swoją przyszłość powinna zatroszczyć się by w cv coś mieć Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu. 12 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 14:32:15 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Może ona już chce zakończyć etap pisania, który trwa jak sam autor pisze już kilka lat i nic z niego nie ma obowiązki, sam autor pisze, ze haruje jak niewolnica. Nie chce ich zaniedbywać bo z tej pracy żyje, na rzecz siedzenia w internecie i pisania o ważnych rzeczach w mniemaniu pisać miliony słów a i tak jedno spotkanie jest ważniejsze i może zdecydować o przyszłości tej na konkrety autorze. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 13 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 14:47:53 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Kleoma napisał/a:Może ona już chce zakończyć etap pisania, który trwa jak sam autor pisze już kilka lat i nic z niego nie ma obowiązki, sam autor pisze, ze haruje jak niewolnica. Nie chce ich zaniedbywać bo z tej pracy żyje, na rzecz siedzenia w internecie i pisania o ważnych rzeczach w mniemaniu pisać miliony słów a i tak jedno spotkanie jest ważniejsze i może zdecydować o przyszłości tej na konkrety wynika bo związek powstał nie dawno, więc nie było potrzeby jakieś jechać . Z resztą nie było za co jechać, nie miałem nawet pracy . Miałem sklep okraść czy jak? To niech ich niezaniedbuje, nie znaczy że mnie może, a jak jej za długo to niech odejdzie a nie robi jakieś ściemy albo sama mogła przyjechać jak miała za co . Kiedyś były inne warunki teraz są inne . Jest praca, samochód i inne możliwości . 14 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 14:51:19 Ostatnio edytowany przez Lysy20 (2020-06-11 15:01:01) Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Istotka6 napisał/a:A z drugiej strony co tu mówić o związku, skoro się nie spotkaliscie... Być może też dlatego nie czuje takiej potrzeby by częściej mieć kontakt Kolejna kwestia, osobiście uważam za słabe nie pracować w tym wieku, tylko zajmować się domem i rodzicami, chyba, że rodzice jacyś bardzo chorzy... Aczkolwiek z troski o swoją przyszłość powinna zatroszczyć się by w cv coś miećBezrobotnaPS: Gorzej jak na żywo też nie będzie mieć takiej potrzeby się widzieć 15 Odpowiedź przez Izzie_Stevens 2020-06-11 15:03:36 Izzie_Stevens Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-02 Posty: 714 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Nie wiem czy padło tutaj wyjaśnienie co autor robi całymi dniami, czy pracuje czy cokolwiek robi u siebie w domu/ jest że jak partnerka autora by chciała pisać to by pisała, ale wszystko zależy jaka ona jest. Sama osobiście nie lubiłam pisać np 1 wiadomości i czekać godzinę aż druga osoba odpisze bo nie miała czasu bo pracowała. Wolałam się spotkać np na skype wieczorem i wtedy rozmawiać chociażby cały wieczor i poświęcić tej osobie całą swoją uwagę a nie odpisać cokolwiek aby tylko było. Autorze wasza znajomość to pisanie ze sobą więc jest duże prawdopodobieństwo, że ona tego poważnie nie traktuje. I szczerze powiedziawszy wcale jej bym się nie dziwiła bo dla mnie osobiście to by też było tylko pisanie, napiszę to dobrze, nie to też dziewczyna ma jakieś gospodarstwo, bo to by wiele wyjaśniało. Autorze napisz też proszę jakich kontaktów konkrtnie ty oczekujesz, ile sms dziennie, jak często. Może ty byś chciał aby ktoś non stop z tobą pisał a nie rozumiesz ektoś nie ma czasu bo ma swoje zajęcia, których ty nie masz. ?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ? 16 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 15:05:27 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Lysy20 napisał/a:Kleoma napisał/a:Może ona już chce zakończyć etap pisania, który trwa jak sam autor pisze już kilka lat i nic z niego nie ma obowiązki, sam autor pisze, ze haruje jak niewolnica. Nie chce ich zaniedbywać bo z tej pracy żyje, na rzecz siedzenia w internecie i pisania o ważnych rzeczach w mniemaniu pisać miliony słów a i tak jedno spotkanie jest ważniejsze i może zdecydować o przyszłości tej na konkrety wynika bo związek powstał nie dawno, więc nie było potrzeby jakieś jechać . Z resztą nie było za co jechać, nie miałem nawet pracy . Miałem sklep okraść czy jak? To niech ich niezaniedbuje, nie znaczy że mnie może, a jak jej za długo to niech odejdzie a nie robi jakieś ściemy albo sama mogła przyjechać jak miała za co . Kiedyś były inne warunki teraz są inne . Jest praca, samochód i inne możliwości .Nie ma żadnego związku. Jest internetowa znajomość. Dopiero może z niej powstać czy powstanie to zależy od tego czy się zdecydujesz z nią pierwszej wypowiedzi na tym wątku sugerowałeś, ze lubisz i masz możliwości podróżować po zaproponuj jej, że ją wtedy ona się przekona, że warto poświęcić więcej czasu na pisanie z tobą. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 17 Odpowiedź przez Istotka6 2020-06-11 15:06:28 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2020-06-11 15:09:50) Istotka6 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-04-30 Posty: 2,139 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? No dobrze... A co stoi na przeszkodzie by się spotkać? Jak wyżej, skoro Cię teraz stać to pojedzie, wynajmij coś i pójdzcie na spacer. Dla bezpieczeństwa możesz nawet odczekać dwa tygodnie by miała pewność, że nie jesteś chory. Kto chce ten znajdzie sposób, a kto nie, ten powód - ktoś tu miał taki opis = podpisuje się całkowiciePS, za przeproszeniem, Autorze odnoszę wrażenie, oby bylne, że jesteś egoistyczny i niezupełnie dojrzały, ale to moje tylko takie wrażenie Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu. 18 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 15:17:12 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? To ta mężatka, o której już kiedyś pisałeś?———Lysy, nie pisz, proszę, postu pod postem. Używaj opcji „edytuj”. 19 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 15:17:53 Ostatnio edytowany przez Lysy20 (2020-06-11 15:19:17) Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Izzie_Stevens napisał/a:Nie wiem czy padło tutaj wyjaśnienie co autor robi całymi dniami, czy pracuje czy cokolwiek robi u siebie w domu/ jest że jak partnerka autora by chciała pisać to by pisała, ale wszystko zależy jaka ona jest. Sama osobiście nie lubiłam pisać np 1 wiadomości i czekać godzinę aż druga osoba odpisze bo nie miała czasu bo pracowała. Wolałam się spotkać np na skype wieczorem i wtedy rozmawiać chociażby cały wieczor i poświęcić tej osobie całą swoją uwagę a nie odpisać cokolwiek aby tylko było. Autorze wasza znajomość to pisanie ze sobą więc jest duże prawdopodobieństwo, że ona tego poważnie nie traktuje. I szczerze powiedziawszy wcale jej bym się nie dziwiła bo dla mnie osobiście to by też było tylko pisanie, napiszę to dobrze, nie to też dziewczyna ma jakieś gospodarstwo, bo to by wiele wyjaśniało. Autorze napisz też proszę jakich kontaktów konkrtnie ty oczekujesz, ile sms dziennie, jak często. Może ty byś chciał aby ktoś non stop z tobą pisał a nie rozumiesz ektoś nie ma czasu bo ma swoje zajęcia, których ty nie i studiuję więc mam co robić ale wieczorem zawsze czas się znajdzie . Nie jeden dzień to następny . Ma małe gospodarstwo . Już pisałem że nie chce 24h na dobę . Zwykła godzina dziennie starczy . Chociaż niech da znak że żyje . No ja nie wiem co w tym dobrego jakby nie traktowała poważnie pisania . Nie każdemu zależy mieć dobrą znajomość tylko z bliska . Niektórym odległość nie przeszkadza a wiem bo wielu takich znam .Cyngli nie, tamten temat zakończony 20 Odpowiedź przez sosenek 2020-06-11 15:21:33 sosenek Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-07 Posty: 2,751 Wiek: 30 lat minęło Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?jak ci tak zależy to jedź do niej chociaż na spacer. epidemia w tym raczej nie przeszkadza, ludzie normalnie już funkcjonują, chodzą codziennie do pracy, na zakupy, do knajp. póki co to żaden związek tylko wirtualna znajomość. 21 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 15:25:05 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Napiszę Ci jedną rzecz od siebie, w którą wierzę i która się sprawdza - jak komuś zależy na drugiej osobie, to znajdzie parę minut w ciągu dnia, żeby pogadać, choćby nie wiem, jak mocno zajętym był człowiekiem. 22 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 15:32:06 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Napiszę Ci jedną rzecz od siebie, w którą wierzę i która się sprawdza - jak komuś zależy na drugiej osobie, to znajdzie parę minut w ciągu dnia, żeby pogadać, choćby nie wiem, jak mocno zajętym był jej nie stać na to finansowo jeżeli internet ma w zarabia kasy do ręki. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 23 Odpowiedź przez Izzie_Stevens 2020-06-11 15:36:32 Izzie_Stevens Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-02 Posty: 714 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Lysy20 napisał/a:Niektórym odległość nie przeszkadza a wiem bo wielu takich znam .Chyba trochę mylisz związek ze znajomością. Jakbym chciała mieć tylko osobę do zwierzania się to owszem samo pisanie by mi starczyło i odległość nie grałaby roli. Ale jeśli chcesz być z kimś w związku to obecność drugiej osoby oraz bliskość jest kluczowe. Ona najwidoczniej widzi inaczej waszą relację albo ty za dużo sobie na ten moment wyobrażasz. ?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ? 24 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 15:42:52 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Kleoma napisał/a:Cyngli napisał/a:Napiszę Ci jedną rzecz od siebie, w którą wierzę i która się sprawdza - jak komuś zależy na drugiej osobie, to znajdzie parę minut w ciągu dnia, żeby pogadać, choćby nie wiem, jak mocno zajętym był jej nie stać na to finansowo jeżeli internet ma w zarabia kasy do przesady. Pakiety internetowe dzisiaj nie kosztują fortuny. Są jeszcze smsy i połączenia, często darmowe. 25 Odpowiedź przez Istotka6 2020-06-11 15:46:31 Istotka6 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-04-30 Posty: 2,139 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Hmm a może ona jednak z kimś coś...? Albo faktycznie nie zależy aż tak by pisać często, albo po prostu taka jest. Możemy gdybac. Jak sama bohaterka wątku to tłumaczy? Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu. 26 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 15:48:45 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Istotka6 napisał/a: PS, za przeproszeniem, Autorze odnoszę wrażenie, oby bylne, że jesteś egoistyczny i niezupełnie dojrzały, ale to moje tylko takie wrażenieA skąd takie wrażenia? 27 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 15:58:43 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Kleoma napisał/a:Cyngli napisał/a:Napiszę Ci jedną rzecz od siebie, w którą wierzę i która się sprawdza - jak komuś zależy na drugiej osobie, to znajdzie parę minut w ciągu dnia, żeby pogadać, choćby nie wiem, jak mocno zajętym był jej nie stać na to finansowo jeżeli internet ma w zarabia kasy do przesady. Pakiety internetowe dzisiaj nie kosztują fortuny. Są jeszcze smsy i połączenia, często znam się na cennikach internetu z telefonu bo mam Neostradę ale czasami znajoma mi pisze, ze nie odezwie się kilka dni bo już jej się skończył limit internetu z pakietu i musi czekać do nowego miesiąca naliczania. A to jest osoba pracująca i nie stać jej na dodatkowe doładowanie bo ma inne dziewczyna nie ma swoich pieniędzy, o wszystkim decydują rodzice to nawet te kilkanaście zł na miesiąc więcej może być oszczędzać na impulsach. Darmowych połączeń nie ma. Trzeba za to wcześniej czy później zapłacić. Owszem można gadać całodobowo x miesiąc np. za 5 zł w Plus z jednym numerem ale nawet te 5 zł trzeba właśnie autorze, czy wy rozmawiacie telefonicznie?Może dzwoń do niej, rozmowa pochłania mniej czasu niż pisanie a więcej można przekazać. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 28 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 16:05:56 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Kleomo, gdyby brak funduszy był problemem, na pewno by o tym powiedziała, zamiast zasłaniać się brakiem czasu. 29 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 16:13:44 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2020-06-11 16:14:41) Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Kleomo, gdyby brak funduszy był problemem, na pewno by o tym powiedziała, zamiast zasłaniać się brakiem nie wiem. Czasami ludzie bardzo się wstydzą swojej biedy i nie przyznają się do braku też może się wstydzić, że mając lat 20+ musi prosić rodziców o pieniądze, lub nie mają tych pieniędzy bo gospodarstwo małe, niedochodowe. Tym bardziej, że teraz klęski różne, przymrozki, susza to jest tylko nasze gdybanie. Bo może być zupełnie inny powód małego angażowania się dziewczyny w korespondencję z jest naprawdę może dowiedzieć się sam autor proponując jej spotkanie. 300 km można w jeden dzień obrócić. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 30 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 16:17:34 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Z jednym się zgodzę, to jest z brakiem czasu to argument inwalida. 31 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-11 16:25:57 Ostatnio edytowany przez Lysy20 (2020-06-11 16:31:31) Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?A jeśli faktycznie tego czasu nie ma, i powstanie wg waszej wersji związek po tym spotkaniu, to ma to szanse przetrwać? Jeśli dalej będzie kiepsko z pisaniem? Bo tylko o to mi chodzi cały temat a "nie dlaczego czasu nie ma" albo "czy traktuje to poważnie" ale i tak niezła gó..o burza się zrobiła haha 32 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 16:30:58 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Z jednym się zgodzę, to jest z brakiem czasu to argument rodzice mają pretensje, że zamiast pielić marchewki czy sprzątać to bawi się był wątek dziewczyny, która musiała zajmować się nie tylko ogarnianiem domu bo matka miała bzika na punkcie czystości ale i małą siostrą, nie miała czasu dla siebie tak może być u autorki, ze jest poganiana do obowiązków i opieszałość w korespondencji z autorem tłumaczy brakiem czasu. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 33 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-11 16:33:36 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Łysy, napiszę szczerze...Jaki widzisz sens w relacji na odległość, w której dodatkowo nie ma komunikacji, bo jedna ze stron „nie ma czasu/pieniędzy/ochoty/pozwolenia od rodziców?Abstrahuję już od robienia z niej sierotki Marysi, której nic nie wolno, to śmieszne, przecież to dorosła baba. 34 Odpowiedź przez Kleoma 2020-06-11 17:10:42 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2020-06-11 18:55:17) Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,388 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Łysy, napiszę szczerze...Jaki widzisz sens w relacji na odległość, w której dodatkowo nie ma komunikacji, bo jedna ze stron „nie ma czasu/pieniędzy/ochoty/pozwolenia od rodziców?Abstrahuję już od robienia z niej sierotki Marysi, której nic nie wolno, to śmieszne, przecież to dorosła nie wie jakie są relacje między nią a się, ze rodzice rządzą nawet dorosłymi dziećmi jeśli te dzieci są na ich utrzymaniu / a w takiej sytuacji jest ta dziewczyna/ a nawet po przekazaniu ona przyszłość dla siebie planuje to nie chce zostać na tym gospodarstwie i gospodarzyć tak jak to robili rodzice, ma zamiaru wyjeżdżać, wyprowadzać partnera, który zechce zamieszkać u niej i pomagać jej w prowadzeniu gospodarstwa. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 35 Odpowiedź przez szeptem 2020-06-12 11:36:00 Ostatnio edytowany przez szeptem (2020-06-12 11:36:50) szeptem Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Najlepszy ;) Zarejestrowany: 2017-10-04 Posty: 814 Wiek: Odpowiedni Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Nie pasujecie do siebie. I to nie jest żaden związek - ot, znajomość netowa. Ta dziewczyna na pewno nie ma zamiaru wynosić się do miasta - a Ty zamieszkałbyś z nią, na tej wsi? podejrzewam, że niezbyt chętnie. Myślę też, że to spokojna, pracowita i mało towarzyska osoba a Ty jesteś jej przeciwieństwem, obieżyświatem. Mówisz, że to dobra kobieta, ok - ale jakiegoś zakochania to tu nie czuję zupełnie... 36 Odpowiedź przez niebieskomi 2020-06-12 12:52:10 Ostatnio edytowany przez niebieskomi (2020-06-12 12:53:26) niebieskomi Zbanowany banita Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-04-30 Posty: 28 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Cyngli napisał/a:Bez przesady. Pakiety internetowe dzisiaj nie kosztują fortuny. Są jeszcze smsy i połączenia, często (a właściwie powątpiewasz) w czyjąś sytuację finansową, nie mając o niej najmniejszego napisał/a:Kleomo, gdyby brak funduszy był problemem, na pewno by o tym powiedziała, zamiast zasłaniać się brakiem pewna, że "na pewno" by o tym powiedziała? Nie słyszałaś o tym, że ludzie wstydzą się biedy?A do Autora: jak do niej nie pojedziesz, to się nie dowiesz/ 37 Odpowiedź przez Cyngli 2020-06-12 13:09:53 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? niebieskomi napisał/a:Cyngli napisał/a:Bez przesady. Pakiety internetowe dzisiaj nie kosztują fortuny. Są jeszcze smsy i połączenia, często (a właściwie powątpiewasz) w czyjąś sytuację finansową, nie mając o niej najmniejszego napisał/a:Kleomo, gdyby brak funduszy był problemem, na pewno by o tym powiedziała, zamiast zasłaniać się brakiem pewna, że "na pewno" by o tym powiedziała? Nie słyszałaś o tym, że ludzie wstydzą się biedy?A do Autora: jak do niej nie pojedziesz, to się nie dowiesz/Zakładam, że dorosła i odpowiedzialna osoba mówi wprost o powodach swojego odsunięcia się od drugiej osoby. Nie ma w postach Autora NIC na temat potencjalnej biedy jego natomiast sporo informacji o „braku czasu”, w co akurat nie wierzę, bo zawsze można wysłać SMS, to trwa parę sekund. Moim zdaniem problemem jest brak chcenia. Tyle. 38 Odpowiedź przez Lysy20 2020-06-12 14:17:23 Lysy20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-05-14 Posty: 18 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Izzie_Stevens napisał/a:Lysy20 napisał/a:Niektórym odległość nie przeszkadza a wiem bo wielu takich znam .Autorze wasza znajomość to pisanie ze sobą więc jest duże prawdopodobieństwo, że ona tego poważnie nie traktuje. I szczerze powiedziawszy wcale jej bym się nie dziwiła bo dla mnie osobiście to by też było tylko pisanie, napiszę to dobrze, nie to też trochę mylisz związek ze znajomością. Jakbym chciała mieć tylko osobę do zwierzania się to owszem samo pisanie by mi starczyło i odległość nie grałaby roli. Ale jeśli chcesz być z kimś w związku to obecność drugiej osoby oraz bliskość jest kluczowe. Ona najwidoczniej widzi inaczej waszą relację albo ty za dużo sobie na ten moment życzę ci żebyś kogoś poznała zaje*stego z daleka, ale on nie będzie brać tego na poważnie bo przecież napisze albo nie . I wcale mu się nie zdziwię że cię wyśmieje bo przecież to tylko zwykłe pisanie . Odległość? Jest coś takiego jak pociąg, wsiadasz do niego i cię wiezie do miasta . Nawet są nocne pociągi wtedy gdy śpisz twój poznany jedzie do ciebie . Co do wyobrażenia sobie więcej, możesz nie wierzyć w takie znajomości bo masz prawo mieć swoje zdanie, ale robienie kogoś w ch*.a bo ktoś sobie zrobił nadzieję a dla drugiej osoby jest to zwykłe pisanie mimo że mu obiecuje związek, to jest poniżej strzału w kolanie . Jęśli takiego skrzywdziałaś, albo skrzywdzisz to mam nadzieję że karma wróci do ciebie. Możemy sobie nie wierzyć w to, lub wierzyć ale popieranie oszustwa to jest bardzo słabe . Nie bądźmy sadystami . Nieszczęsliwy samotnik który widzi nadzieje na poprawę swojej sytuacji i dostanie taki tekst że to nic dziwnego że ona nie bierze go poważnie a ona mu obiecała przyszłość, to mu nie życzę takiego czegoś. I nie mówię o sobie . Obecność i bliskość może być przy tysiąca kilometrów . Jeśli nie wierzy czy coś się dzieje, to powinna powiedzieć, mieć te "jaja" a nie robić durnia z kogoś . Ja swojej parę razy się pytałem to twierdzi że jest wszystko w porządku . Miała okazje mi wyznać prawdę bez żadnych kłótni prosto z mostu . Zrozumiałbym wszystko .No to cóż zostało mi tylko wyciągnąć wnioski z błędów i sprawdzić co tam się dzieje jak pisze większość . Pięniądze i papierosy na rozluźnienie, do dzieła . Okolice Szczecina sobie obejrzę przynajmniej .Temat można zamknąć już dostałem wiele kluczowych odpowiedzi . 39 Odpowiedź przez Izzie_Stevens 2020-06-12 18:51:01 Izzie_Stevens Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-02 Posty: 714 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ? Lysy20 napisał/a:Izzie_Stevens napisał/a:Lysy20 napisał/a:Niektórym odległość nie przeszkadza a wiem bo wielu takich znam .Autorze wasza znajomość to pisanie ze sobą więc jest duże prawdopodobieństwo, że ona tego poważnie nie traktuje. I szczerze powiedziawszy wcale jej bym się nie dziwiła bo dla mnie osobiście to by też było tylko pisanie, napiszę to dobrze, nie to też trochę mylisz związek ze znajomością. Jakbym chciała mieć tylko osobę do zwierzania się to owszem samo pisanie by mi starczyło i odległość nie grałaby roli. Ale jeśli chcesz być z kimś w związku to obecność drugiej osoby oraz bliskość jest kluczowe. Ona najwidoczniej widzi inaczej waszą relację albo ty za dużo sobie na ten moment życzę ci żebyś kogoś poznała zaje*stego z daleka, ale on nie będzie brać tego na poważnie bo przecież napisze albo nie . I wcale mu się nie zdziwię że cię wyśmieje bo przecież to tylko zwykłe pisanie . Odległość? Jest coś takiego jak pociąg, wsiadasz do niego i cię wiezie do miasta . Nawet są nocne pociągi wtedy gdy śpisz twój poznany jedzie do ciebie . Co do wyobrażenia sobie więcej, możesz nie wierzyć w takie znajomości bo masz prawo mieć swoje zdanie, ale robienie kogoś w ch*.a bo ktoś sobie zrobił nadzieję a dla drugiej osoby jest to zwykłe pisanie mimo że mu obiecuje związek, to jest poniżej strzału w kolanie . Jęśli takiego skrzywdziałaś, albo skrzywdzisz to mam nadzieję że karma wróci do ciebie. Możemy sobie nie wierzyć w to, lub wierzyć ale popieranie oszustwa to jest bardzo słabe . Nie bądźmy sadystami . Nieszczęsliwy samotnik który widzi nadzieje na poprawę swojej sytuacji i dostanie taki tekst że to nic dziwnego że ona nie bierze go poważnie a ona mu obiecała przyszłość, to mu nie życzę takiego czegoś. I nie mówię o sobie . Obecność i bliskość może być przy tysiąca kilometrów . Jeśli nie wierzy czy coś się dzieje, to powinna powiedzieć, mieć te "jaja" a nie robić durnia z kogoś . Ja swojej parę razy się pytałem to twierdzi że jest wszystko w porządku . Miała okazje mi wyznać prawdę bez żadnych kłótni prosto z mostu . Zrozumiałbym wszystko .No to cóż zostało mi tylko wyciągnąć wnioski z błędów i sprawdzić co tam się dzieje jak pisze większość . Pięniądze i papierosy na rozluźnienie, do dzieła . Okolice Szczecina sobie obejrzę przynajmniej .Temat można zamknąć już dostałem wiele kluczowych odpowiedzi .Napiszę tylko jedno bo widzę, że masz problem z usłyszeniem opinii która tobie nie leży. Jestem szczęśliwą mężatką i mojego męża poznałam przez internet a dzieliło nas ok 60 km. I powiem ci, że widzę różnicę między tym jak my się komunikowaliśmy a jak ty ze swoją partnerką i jest tu niebo a ziemia. ?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ? 40 Odpowiedź przez Hija 2020-06-25 11:30:55 Hija Ban na dubel konta Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-06-15 Posty: 31 Odp: Brak czasu, jest czym się martwić ?Jak dla mnie to zycie zweryfikowalo was szybko i zwyczajnie do siebie nie pasujecie majac inne oczekiwania co do zwiazku. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
"Byłam pouczana, jak mam żyć, traktowana jak gąska albo oceniana jak towar. Czasem przebieg randki wywoływał u mnie zakłopotanie, zażenowanie, złość, nudę. Raz popłakałam się po spotkaniu" - wymienia Alicja, która od roku próbuje znaleźć partnera. Kiedy poszukujemy swojej drugiej połowy, mamy głowę pełną marzeń, a serce pełne tęsknot. Nieudana randka, poprzedzona wielkimi nadziejami, urasta niekiedy do rozmiarów prawdziwej, osobistej tragedii. Zadzieranie nosa i brak szacunku dla drugiej osoby można zaobserwować już wcześniej. Niekoniecznie trzeba stawać twarzą w twarz z osobą, z którą nic nas nie łączy i przeżywać frustrację Kiedy dwoje ludzi spotyka się po raz pierwszy i oboje wiedzą, że jest to rodzaj testu dla obojga, sytuacja ma prawo być niezręczna. Trzeba sporego luzu, aby zdystansować się od niechcianym emocji Idąc na spotkanie, pamiętaj, że oboje jesteście w takiej samej sytuacji. Oboje macie tremę i macie prawo do błędów, a nawet gaf, więc nie przeżywaj zbyt mocno Oto fragmenty wiadomości od was, a w nich niektóre z powodów, które utrudniają znalezienie właściwej osoby, a także rozwinięcie znajomości. "Czy tylko ja trafiam kulą w płot?" Oto Alicja: "Już ponad rok jestem sama. Kiedy zarejestrowałam się w Sympatii, na początku ogarnęła mnie euforia. Tylu samotnych mężczyzn szuka partnerki. Tylu przystojniaków! Zaraz kogoś znajdę, co za problem. Niestety, wszystkie dotychczasowe randki okazały się jedną wielką porażką. Zdarzali się supermacho i mądrale. Byłam pouczana, jak mam żyć, traktowana jak gąska albo oceniana jak towar. Czasem przebieg randki wywoływał u mnie zakłopotanie, zażenowanie, złość, nudę. Raz popłakałam się po spotkaniu. Na zdjęciu Apollo — podobał mi się bardzo. Przyszedł elegancko ubrany. Czułam się dumna, mając u boku kogoś takiego. Czar prysł w chwili, gdy złożył swoje zamówienie, ale… zapomniał o mnie. Nawet kelnerka miała głupią minę. Czy tylko ja trafiam jak kulą w płot?" Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Alicja zbyt mało czasu poświęca na to, by wybrać właściwą osobę, z którą się spotka. Kierowanie się tak zwanym pierwszym wrażeniem, to za mało, szczególnie, że to drugie potrafi być bardzo rozczarowujące. Zadzieranie nosa, protekcjonalny ton, brak szacunku dla drugiej osoby można zwykle zaobserwować już wcześniej. Niekoniecznie trzeba stawać twarzą w twarz z osobą, z którą nic nas nie łączy i przeżywać frustrację. Dłuższa korespondencja i rozmowy przez telefon czy komunikator dają okazję do sprawdzenia, z kim mamy do czynienia. Apollo, który zapomina zamówić coś dla kobiety, to raczej zwykły Narcyz. Czy warto tracić na niego czas? Jeśli i tobie zdarzają się takie kompletne niewypały: - nie umawiaj się na spotkanie, tylko dlatego, że fajnie wygląda na fotce, - zapytaj tę osobę wcześniej o sprawy dla ciebie ważne, ułóż sobie listę cech, na których ci zależy, np.: dobre maniery, dobry stosunek do rodziców, szacunek dla ludzi i zwierząt, - nie musisz przeprowadzać quizu, wystarczy pokierować rozmowę na takie tory, aby móc się zorientować, jaki system wartości prezentuje druga strona. "Zdarza się jedna randka z Sympatii i koniec" Oto problemy Marka: "Nie jestem specjalnie urodziwy, ale znam swoje mocne strony. Dużo czytam, podróżuję, mam swoje pasje. Rozwijam się. Mam przyjaciół, ale brakuje mi drugiej połówki. Od końca studiów, czyli od trzech lat nie spotykam się z żadną dziewczyną. Poprzednia znajomość powstała spontanicznie, byliśmy w jednej grupie i po jakimś czasie staliśmy się parą. Niestety ona wyjechała z kraju. Teraz zdarza się jedna randka z Sympatii i koniec. Nie iskrzy. Nie bardzo wiem, jak powinno wyglądać takie spotkanie. Peszy mnie trochę, że tak się oceniamy, testujemy. Może jestem nudny, bo dziewczyny wydają się jakieś nieobecne, a rozmowa się rwie. Jak powinienem nawiązać kontakt, żeby atmosfera przestała być sztywna?" Kiedy dwoje ludzi spotyka się po raz pierwszy i oboje wiedzą, że jest to rodzaj testu dla obojga, sytuacja ma prawo być niezręczna. Trzeba sporego luzu, aby zdystansować się od takich niechcianym emocji — tremy, bycia na cenzurowanym, czyli myślenia o tym, jak wypadamy, jak wyglądamy i co myśli o nas druga strona. Nie przypadkiem nawiązanie bliższego kontaktu nazywa się przełamywaniem pierwszych lodów. Aby mogły szybko stopnieć, warto zabrać się do tego w mądry sposób. Mam wrażenie, że nie tylko Marek, ale wiele osób lepiej czuje się w naturalnych, niewymuszonych sytuacjach, w których można znaleźć coś co łączy, a nie dzieli. Jeśli zwykle czujesz napięcie, siedząc w kawiarni naprzeciw drugiej osoby i myśląc o tym, że pewnie ten ktoś się z tobą nudzi — zmień schemat: - ustal, czy macie wspólne zainteresowania — łyżwy, taniec, rower, a może muzyka lub film? - umówcie się na pierwsze spotkanie w miejscu, w którym będziecie mogli dobrze się bawić, lodowisko, ciekawa trasa rowerowa, festiwal filmów ulubionego reżysera - jeśli skupicie się na waszych zainteresowaniach, rozmowa będzie bardziej swobodna, poza tym nawet, jeśli nie będzie rewelacji, pozostanie mile spędzony czas. Stracone złudzenia Oto Elżbieta: "Jestem po rozwodzie, który był dla mnie wielkim zaskoczeniem, ogromnym smutkiem i sprawił, że długo czułam się zagubiona. Byliśmy razem 12 lat, kiedy okazało się że Jacek kocha inną. To było jak grom z jasnego nieba. Jeszcze przez ponad rok nie wyobrażałam sobie, że mogłabym jeszcze komuś zaufać, ale jest mi bardzo źle samej. Dlatego kilka miesięcy temu postanowiłam, że spróbuję jeszcze raz zbudować związek i zacznę umawiać się na randki. Niestety, z moim eksmężem to była miłość od pierwszego wejrzenia. Spotkaliśmy się i od razu wiedziałam, że to ten. Teraz kilkakrotnie się umawiałam na randkę z internetu. Najpierw wymieniałam maile, potem była rozmowa, znalezienie czegoś wspólnego... Zwykle nabieram nadziei, ale spotkanie zazwyczaj mnie rozczarowuje. Tak sobie myślę — może za dużo oczekuję, zbyt wiele się spodziewam? A może taka miłość zdarza się tylko raz?" Czy Elżbieta popełnia jakiś błąd? Czy wielką miłość spotyka się tylko raz? Warto pamiętać, że każda historia jest inna. Jeśli oczekujemy, że wejdziemy drugi raz do tej samej rzeki, możemy być zawiedzeni. Pierwsze spotkanie z eksmężem było dla Elżbiety tym, co Francuzi nazywają coup de foudre (miłość od pierwszego wejrzenia), ale nie jest to regułą. Miłość nie zawsze poprzedzają fanfary. Czasem zjawia się cicho i niepostrzeżenie. Znane są liczne przypadki osób, które wcale nie zachwyciły się sobą na pierwszym spotkaniu, ale któregoś dnia odkryły, że zwykła znajomość stała się czymś więcej. Warto dać sobie szansę. Szczególnie, jeśli nowej relacji nie można nic zarzucić — poza brakiem motyli w brzuchu i zawrotów głowy. Oczywiście to nie znaczy, że mamy brnąć pod prąd i spotykać się z kimś, kto jest nam obojętny. Wystarczy na początek nie pisać własnego scenariusza, tylko pozwolić, by napisało go życie. Dać sobie trochę czasu. A nóż zaskoczy nas nieoczekiwanym zwrotem akcji? Nigdy nie mów nigdy Oto kilka zasad, które warto zastosować, zawierając nową znajomość: 1. Idąc na spotkanie, pamiętaj, że oboje jesteście w takiej samej sytuacji. Oboje macie tremę i macie prawo do błędów, a nawet gaf, więc nie przeżywaj, gdy twoja łyżeczka zadzwoni głośno o filiżankę albo gdy on pomyli Johna Galliano z Galileuszem. Poczucie humoru na pierwszym i każdym kolejnym spotkaniu jest niezbędne. 2. Nie porównuj! Szczególnie, jeśli masz za sobą zawód miłosny, możesz mieć tendencję do myślenia: moja eks nosiła fajniejsze ciuchy, mój były zawsze wiedział, co będziemy robić… Ten ktoś jej inny, ale inny nie oznacza gorszy! 3. Staraj się naprawdę poznać drugą stronę i również daj się jej poznać. Niech wasza rozmowa będzie żywa i autentyczna. Pytaj o to, co cię naprawdę interesuje i odpowiadaj tak, jak czujesz i myślisz, a nie tak jak uważasz, że się powinno. 4. Jeśli pierwsza randka wypadła fajnie, ale bez fajerwerków, zamiast poddawać się rozczarowaniu, powiedz sobie, że ten ktoś: jest miły, inteligentny, dobrze nam się rozmawia — zobaczymy, jeśli się nie zakocham, to może zyskam przyjaciela, kogoś, z kim można pójść do kina, na spacer. 5. Jeśli spotkanie było w twojej ocenie bliższe koleżeńskiej relacji, niż zakochaniu, ale chcesz kontynuować znajomość, nie umawiaj się na kolejne w romantycznej scenerii, ale idź za instynktem i zaproponuj spotkanie tam, gdzie zabiera się kumpla. 6. Nie staraj się czuć tego, czego nie czujesz i niczego nie udawaj. Zachowaj kontakt ze swoimi emocjami. Wydumane uczucia nie mają żadnych szans. 7. Zbieraj doświadczenia. Dzięki temu nawet, jeśli masz za sobą dziesięć nieudanych randek, kolejna może być świetna. Życzę Wam wielu wspaniałych spotkań. Joanna Godecka Chcesz się podzielić swoim doświadczeniem w randkowaniu? Napisz: redakcja@ *** Joanna Godecka — terapeutka, coach, trenerka. Ekspert i doradca w sprawach relacji partnerskich. Autorka książek "Miłość na celowniku", "Szczęście w miłości" czy "Bądź pewna siebie". Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR. Dla Niego: czy masz szansę na drugą randkę? [INFOGRAFIKA] - Sylwia Stodulska-Jurczyk / Źródło:
„Ciche dni” – ten sposób działania wyraża jednocześnie wściekłość, frustrację, zranienie i manipulację i może spowodować głębokie rany w związku.„Ciche dni” to broń, której najprawdopodobniej do tej pory użyła każda para. Bez wypowiadania ani jednego słowa ten sposób działania wyraża jednocześnie wściekłość, frustrację, zranienie, manipulację, rezygnację i rozczarowanie. Może jednak spowodować głębokie rany. Jak sobie poradzić, gdy współmałżonek chwyta za tę właśnie broń?Nie uważaj, że znasz powód tej ciszyPrzyczyny mogą być złożone i bardzo rozmaite. Nie jesteś w stanie odkryć, co dzieje się w głowie i sercu współmałżonka. Jeśli twój współmałżonek nie wyjaśnił ci swojej ciszy, twoje przypuszczenia mogą pogorszyć całą sprawę, wywołując w nim jeszcze większą złość i spychając go w jeszcze głębsze milczenie. Twój współmałżonek może wtedy cię postrzegać jako kogoś aroganckiego, kogoś, kto wszystko upraszcza i współmałżonkowi, że potrzebujesz i pragniesz się komunikowaćTo wydaje się dziwne, ale mylne interpretacje tego, czego ten drugi chce czy potrzebuje, w życiu par zdarzają się bardzo często. Czasami twój mąż czy żona może myśleć, iż cisza przyniesie waszemu związkowi pokój, a tymczasem jest to fałszywa intuicja. Nie obawiaj się pokazać, że potrzebujesz twojego współmałżonka, wytłumacz mu, jak bardzo brakuje ci waszej wzajemnej gotów do słuchania, a nie tylko do mówieniaKomunikacja to podróż w obu kierunkach. Jeśli twój współmałżonek czuje, że chcesz, aby przerwał swoje milczenie tylko po to, by cię wysłuchać, by ci odpowiedzieć, będzie wolał trwać w swojej ciszy. Trzeba rzeczywiście zapragnąć słuchać tego, co ten drugi ma do powiedzenia, trzeba nauczyć się go słuchać z pełnią uwagi, bez przerywania i bez pośpiesznych uda się wznowić komunikację, nie bądź ironicznyJeśli twój współmałżonek zdecyduje się przerwać milczenie i zrobi wysiłek, by z tobą porozmawiać, bądź miły i wyrozumiały. Okrzyki: „No, w końcu!” albo „Czyżbyś odzyskał mowę?” nie pomogą w komunikacji, a mogą sprawić, że druga osoba pożałuje, że otworzyła usta do twoje reakcje będą zgodne ze złotą zasadąTraktuj drugiego tak, jak sam chciałbyś być traktowany. Porozumiewanie się ze współmałżonkiem, który cię raczy lodowatym milczeniem może wywoływać wiele negatywnych emocji i utrudniać praktykowanie tej złotej zasady. A mimo wszystko opłaca się! Częściowo dlatego, że w ten sposób okazujesz, jak ważna jest dla ciebie interakcja. Spróbuj postawić się na jego gotowa uwolnić się od swojego zranieniaZachowywanie żalu może być naturalne, a nawet zrozumiałe w niektórych sytuacjach. Jednak może być również rujnujące dla związku. Jeśli pragniesz odbudować relację z mężem, żoną, bądź gotów uwolnić się od swego żalu i zacząć od trochę czasuWyrozumiałość wobec współmałżonka w dużej mierze polega na tym, że dajemy drugiej osobie potrzebny czas na poradzenie sobie z odczuwanym bólem, będącym źródłem trzeba zapewnić czas dla wspólnego bycia razem, dla was dwojga, gdy okres milczenia się skończy – czas bez zmartwień przyniesionych z pracy i bez kłopotów dzieci. W waszej agendzie musicie zarezerwować czas przeznaczony tylko dla was gotów do tego, by przebaczać i prosić o wybaczenieMilczenie może być wynikiem zranienia, które, nie wiedząc, spowodowałaś. Jeśli ten temat się pojawi, nie broń się – bądź gotowa/y ocenić własne postępowanie i uznać błąd. Prośba o wybaczenie, wyrażona w sposób głęboki i szczery, może uzdrowić wiele problemów niepokojących wasz razem milczenie może być wynikiem poczucia winy lub wstydu odczuwanego przez twojego ukochanego czy ukochaną. Jeśli tak będzie, okaż swoją gotowość do przebaczenia. Przyznanie się do własnych błędów to jeden z najbardziej szlachetnych i humanitarnych naszych odruchów, tak samo jak przyjęcie tego, kto na milczenie pasywno-agresywneMilczenie może być przemożnym instrumentem manipulacji w rękach pasywno-agresywnego współmałżonka. To czyni całą sytuację o wiele trudniejszą. Postaraj dowiedzieć się więcej o tego typu zachowaniach, aby lepiej sobie radzić w tych trudnych poddawaj sięJeśli czujesz się osamotniona czy osamotniony z powodu cichych dni, jakie funduje ci współmałżonek, nie poddawaj się, nie zamykaj. Bądź wyrozumiała/y, a gdy poczujesz się bezsilna/y, otwórz się wobec rodziny lub przyjaciół, którzy mogliby ci pomóc – i postaraj się nie pogarszać stanu swojego także:Jakoś czy jakość? Ta jedna litera robi wielką różnicę!Czytaj także:Czas specjalny – prosty sposób na poprawę relacji z dzieckiemCzytaj także:Jak zmienić relacje w związku? Prosta teoria, trudna praktyka. Spróbuj!
Jaka kara grozi za zaatakowanie osoby i spowodowanie u niej uszczerbku na zdrowiu? Zaatakowanie, pobicie osoby i spowodowanie u niej uszczerbku na zdrowiu jest przestępstwem. Wysokość kary grożącej za takie przestępstwo i jej kwalifikacja, a także tryb postępowania karnego, będą uzależnione od tego, jak ciężkie jest naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, a także na jaki okres czasu nastąpiło naruszenie. Wysokość kary jest również uzależniona od tego, czy sprawca działał umyślnie czy nieumyślnie. Zgodnie z art. 156 § 1 „kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. „Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” (art. 156 § 2 „Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12” (art. 156 § 3). Natomiast według art. 157 § 1 „kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Zgodnie zaś z art. 157 § 2 „kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. „Jeżeli sprawca czynu określonego w art. 157 § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” (art. 157 § 3 Ściganie przestępstwa, w którego wyniku spowodowano naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, lub jeżeli sprawca działał nieumyślnie, odbywa się z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że poszkodowany musi sam sporządzić akt oskarżenia i złożyć go w sądzie. Naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia powyżej siedmiu dni Jeżeli w skutek pobicia doszło do naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa popełnionego nieumyślnie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że jeżeli organy ścigania uzyskają wiedzę o popełnieniu tego nieumyślnego przestępstwa na szkodę osoby bliskiej, nie podejmą działań z urzędu, lecz na wniosek pokrzywdzonego. Gdzie zgłosić zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? W celu wszczęcia postępowania w sprawie najlepiej złożyć w prokuraturze lub na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W toku postępowania przygotowawczego organy ścigania ustalą osobę sprawcy oraz określą, jakie naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia powstał w wyniku przestępstwa. Jeżeli prokurator ustali, że rozstrój zdrowia lub naruszenie czynności narządu ciała trwały krócej niż 7 dni, wyda postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania, ponieważ ściganie takiego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego (pokrzywdzony sam musi sporządzić akt oskarżenia i złożyć go w sądzie). Czy zeznanie pokrzywdzonego jest wystarczającym dowodem na popełnienie przestępstwa? Aby doszło do skazania osoby, która dopuściła się pobicia, muszą istnieć dowody na tę okoliczność. Tymi dowodami mogą być np. zeznania świadków, nagrania audiowizualne, na których zapisano atak fizyczny itp. W sytuacji, w której nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa albo prowadzący dochodzenie mają do dyspozycji wyłącznie zeznania osoby pobitej oraz osoby podejrzewanej o popełnienie przestępstwa, która zaprzecza twierdzeniom pokrzywdzonego, może się okazać, że postępowanie zostanie umorzone ze względu na nieustalenie sprawcy przestępstwa. Naruszenie nietykalności cielesnej przez uderzenie Uderzenie, pobicie osoby wiąże się z popełnieniem przestępstwa z naruszenia nietykalności cielesnej, określonego w art. 217 § 1 zgodnie z którym, „kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Jeżeli jednak wraz z naruszeniem nietykalności cielesnej nastąpiło uszkodzenie ciała, zastosowanie będą miały przepisy art. 156 i 157 Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
brak czasu dla drugiej osoby